|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
upadnie ci książka
podniosę szczęśliwy
zaproponuję spacer
będziesz mogła dopiero
od wtorku
zaczynając od początku
ona będzie umierać
wezmę cię za rękę
poprosisz o chusteczkę
zapytam czy wszystko
w porządku
zaczynając od początku
będzie padać deszcz
z kieszeni płaszcza
wypadnie pierścionek
zażartujemy w jakim
obrządku
zaczynając od początku
zauważysz je wreszcie
w czasie obiadu
przeklęte skarpetki
na środku pokoju
od piątku
zaczynając od początku
urocze :)
report
:)))dzięki Aniu:)))
report
to nie kurtuazja :) naprawdę
report
wiem- czuję:))
report
może "zaproszę" do spaceru albo inaczej, bo 'zaproponuję spaceru' brzmi jakoś nie tak ?....
report
już zmieniłem milenko.U się zaplątało przypadkiem:)))
report
pozdrawiam, do usług :))))))
report
kłaniam się z gracją:))))
report
a skarpetki pomieszane parami/ w szale spełnień/ szalem otulona ona/zaczynając od początku/westchniesz. brawo, Wiechu. piękny, subtelny przed nocą. Masz łeb! powodzenia! :)) pozdrawiam!
report
dzięki Spółko:)).a jutro...zaczynam od początku:)))
report
Czy to jest dzień świstaka?:)))Zaczynając od początku byle do piątku:)))
report
do za godzinę:)))
report
Wiersz interesujący, płynny, lekki w czytaniu. Pozdrawiam ;)
report
Dziękuję:))
report