|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
późna jesień klnie coraz siarczyściej
o poranku
ręce przymarzają kluczem do zamków
radośnie
jeszcze wieczorem miałem wodę
w dzbanku
postawiłem przewrócony zawartością
ukośnie
pogubiłem w burości wczorajsze
czerwienie
i żółcie zalewają resztki we mnie
ciepła
lukrem na liściach zesztywniało
śnienie
pani jesień poszła sobie a może
uciekła
wiesz że to smutne? dobrego W Wielki :)))
report
a ja kocham jesień. taką. inną - we mnie. buziak, Wiechu!
report
Dziękuję kochani za odwiedziny.Pozdrawiam:)))
report
Przyjdzie na jesień :)))
report
przyjedzie niebawem i jak to kobieta, powie że ma Zima na imię:)))
report
Jesteś zmienny jak dzień jesienny - Pani Jesień to nie Pani Zima// tak lekko to nima - musisz o Pani Zimie wyćwierkać// poemata napisać i basta!:))))
report
muszę poczekač do białej kołderki do zimowej zawieji, a jeszcześmy nie mieli nawet płatka.czekam więc na pana zimę- gagatka:)))
report
:))) ta Pani jesień ucieka przed mrozem oddając czerwień sercu, by tęskniło za wiosną jeżdżąc na sankach ;) pozdr. K.
report
dzięki za wizytę u progu zimy:))))
report
wszystko jest powtarzalne, zmieniają się tylko daty... ;-)))*
report
Te zmieniają ludzie:))))
report
Lukrowana ta Twoja jesień...:)))
report
aż tak słodka;)))))
report
a może stoi pod drzwiami ;)
report
Oj dziś już nie stoi:))))
report