6 september 2011

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

rachunek

[ dla Natali ]


sumowanie to nie moja bajka
nie po to uczyli mnie odejmowania
i tych wszystkich ułamków

może gubię się w wyliczeniach
ale zostaje mi po stronie "ma"
kilka uśmiechów

proszę ich nie palić

na wypadek
zmartwychwstania

Bazyliszek
6 september 2011 at 16:56

dobre z tymi ulamkami, wymowne:)) dodaj "t" w ostatnim wersie:)

report

Wieśniak M
6 september 2011 at 16:58

:)))już się robi:)))

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
6 september 2011 at 17:20

ładnie :)

report

Wieśniak M
6 september 2011 at 19:51

:)))dziękuję Kasiu:)))

report

dodatek111
6 september 2011 at 17:48

a może wystawić je na aukcję...

report

Wieśniak M
6 september 2011 at 19:52

Uśmiechy wystawiam z rozpędu przed drzwi, taki nawyk z czasów kiedy chodzili mleczarze:)))

report

Natali
6 september 2011 at 18:45

a 6 wrzesnia ... wystawiony rachunek dla Natali - przelewem? choc moze lepiej baterem? / dziekuje Wies, to wiersz w sam raz na 6-go

report

Wieśniak M
6 september 2011 at 19:55

oj :))). tylko dedykowałem, za ten wpis pod 5 września w podziękowaniu za oczekiwanie:))))

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
6 september 2011 at 21:03

kalkulacja ktora troche ma posmak jesieni

report

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
6 september 2011 at 21:50

Przysmak kalkulowania bez kalkulacji!

report

Wieśniak M
6 september 2011 at 21:58

sumienie narzuca tylko jedną kalkulację. Ja nie mam sumienia. Robię rachunki różnicowe ;)

report

Ania Ostrowska
7 september 2011 at 07:02

gorzkie :) fajnie się czyta

report

Wieśniak M
7 september 2011 at 11:02

dziękuję Aniu, ale czemu gorzkie?:)))

report

Jerzy Woliński
7 september 2011 at 15:41

tak trzymać bez różnicy.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register