|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
" ....i przyjdzie mgła I brat nie pozna brata, siostra siostry, dzieci elementarza, ludzie- stanu konta, kot myszy a proza definicjii"
zaprawdę powiadam pani
dwa kilo ziemniaków wystarczy
na dwa obiady dla mnie
i pod przygotowane sianko
z krajowych warzyw poproszę
jeszcze cebule
bo tylko ta ziemia zapewnia
jej odpowiedni smak
i właściwości odżywcze
poproszę jeszcze
pomidory skąpane słońcem
hiszpanii
z połączenia powstanie sałatka
towarzyszyć mi będzie
podczas relacji na żywo
z zachodu słońca
ejze Wiesiu, jedno 'tylko' to zbytek laski...to od cebuli proponuje wywal:)))
report
Ok szel:)))
report
tak jest wierszowi smaczniej..a jesli chodzi o polskie pomidory...gdzie sie podzialy te slodko kwasne...roznej wielkosci i ksztatu....od lat ich nie woduje nigdzie:(
report
polecam odmianę : gargamel. Nie iwm czym się różnią od innych, ale mają taką smerfną nazwę:))))
report
u mnie nie pisze na pisze na pomidorze czy on sie nazywa gargamel...ale wszystkie one wygladaja jednakowo wiec to chyba nie te, chociaz czasem trafiem takie podlugowate...te sa bardzo smaczne:))
report
u mnie tez przewaga hiszpańskich, niestety, buźka W :)
report
hiszpański rolnik też ma kredyty:(, dziękuję Istar:)))
report
to sałatka z dnia powszedniego...;-))) dużo słońca bez zachodu...;-)))
report
witaj atmo długo oczekiwana:)))
report
aż w oczy szczypie ;)
report
szczypie Kasiu, szczypie;)
report
Takie jest życie--niestety:)Podoba mi się myśl:)
report
dziękuję An za obecność. Podoba mi się że siępodoba:))))
report
....i przyjdzie mgła I brat nie pozna brata?
report
efekt niezamierzony....sorry:(
report
Zalogowałam się, efekt zamierzony;)
report
:)))).Witaj pod wierszem( nareszcie:))))
report