|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
od lepkich błysków
wyciągniętych sylab
by chwila trwała
przejrzeliśmy prasę
powrót na trzepak
też wypadł pomyślnie
spacer miał orzeźwić
otumanił łąką
upił śpiewem ptaków
miłość jest przewrotna
upadliśmy jednogłośnie
jak po mocnej kawie W
report
nie da się zasnąć ;)
report
te Twoje piegowate 'tkliwości' doprowadzą mnie kiedyś do pasji :((
report
Dzięki Kasiu że ze mną wytrzymujesz:)))))
report
:)
report
I ja się :)))
report
jejjj Wiesiu....toz to idealny wiersz dla twojego ciapowatego slimaka:)))
report
znalazłaś lepszy :)))
report
Zaczyna się prawie jak inwokacja. ;) Potem proza, liryka i... erotyczna pointa. ;) Z tym, że ostatni wers wydaje mi się za długi. To "jednogłośnie" - rozumiem, że można czytać na różne sposoby, ale mnie jakoś przyhamowało. ;) Nie masz tam czegoś innego w zapasie - tak tylko pytam cichutko. ;) Dobrego upadania, Wu. :)))
report
he he :))), naprawdę upchnąłem to wszystko w jednym wierszyku?. Dzięki Miladoro :))). Ostatni wers musi zostać. Szukałem zamiennika. Ale żaden znaczeniowo nie odpowiadał intencji. Ten jest niezgrabny ale właśnie taki. Jak coś znajdę, albo może ktoś podsunie to się nie będę upierał. Miłego wieczoru :)))
report
upadamy razem
report
niby tak, ale to jeszcze nie to co chciałem ....:). Dzięki GLC :)))
report
upadamy słowem
report
nasłuchujemy upadku - a więc jeszcze nic;) upadamy na trzy - zbyt prozaiczne :( jednym słowem upadamy - hmmm, w tym coś jest;)
report