6 july 2011

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

Wszystko płynie

józio uwielbiał zlizywać świąteczne sopelki
wywieszane z choinką okazjonalne
krople okolicznościowe wydawał potem
w przydrożnym GS-ie na cukierki
lizaki koguciki i słodkie sproszkowane oranżady
kawałki nieba wśród szarości chleba z masłem

poznał wartkość potoka wraz z pierwszą komunią
z utęsknieniem czekając w naiwnej wierze na bierzmowanie
ta wiara od szesnastego roku życia porwała go
najpierw do kowala potem na działkę letników
by wreszcie rzeką spławić do dużego miasta
gdzie poznał i głębie i nurt wartki i zwolnienia w zakolach

prawdziwe morze kolega pokazał na budowie w Hiszpanii
ocean zdawał się nie mieć końca oblewał horyzont aż do słońca

józef nabrał wiatru w żagle by podążać po bezkresach
bez oddechu
Pierwszy sztorm rzucił go pod most w powiatowym mieście

kruk patrzył wyschniętym wzrokiem

troskliwie wydziobując ratę z kącików ust

Istar
6 july 2011 at 20:00

przejmujący..

report

Wieśniak M
6 july 2011 at 20:01

cholera Istar......prawdziwy:((((((

report

Istar
6 july 2011 at 20:01

:(

report

Leszek Lisiecki
6 july 2011 at 20:17

Rzeczywistość pełna dziecięcych marzeń i dorosłych upadków. Świetne spojrzenie na "samo życie"...

report

Wieśniak M
6 july 2011 at 23:21

Tak właśnie......w realioch prowincji,...

report

Jarosław Jabrzemski
6 july 2011 at 20:29

Oj! Warość potoka? "ta wiara w szesnastym roku życia porwała go"

report

Jarosław Jabrzemski
6 july 2011 at 20:30

PS Zapis jest niechlujny. Przykro mi.

report

Wieśniak M
6 july 2011 at 23:19

Mnie Jarku nie jest przykro - powstał spontanicznie.. Jeśli mieszka w nim fałsz.....niech zdechnie.....

report

Jarosław Jabrzemski
6 july 2011 at 23:21

A może warto reanimować?

report

Wieśniak M
6 july 2011 at 23:27

Jarku, jestem tak pełen groga ze lepiej podaj zarzrzut)))

report

Jarosław Jabrzemski
6 july 2011 at 23:40

Przecież podałem! Rękę też podam - w każdym miejscu i o każdej dobie. Tylko nie pomyśl, żem cząstkę swej duszy zostawił.

report

issa
7 july 2011 at 00:09

Samożycie bywa chyba niebezpiecznie blisko samograja. Warość. Wartkość? Wartość? Dobrej nocy, Grogośniak:)

report

Wieśniak M
7 july 2011 at 10:29

Oj spałem jak zabity:))).warość.....ładnie to wymyśliłem;), a może to grog?. Dziękuję isso za wizytę:)

report

issa
7 july 2011 at 10:41

Dobrze, że obudziłeś się jak żywy;)) Warość. Lubię czasami literówki. Wiesz, może ta nie jest taka całkiem z grogu? "Warość" płynie chociażby ku warczeniu lub warowi.

report

issa
7 july 2011 at 10:43

p.s. innymi słowy, może tekst chciał Ci coś powiedzieć/podpowiedzieć sam o sobie:)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 july 2011 at 07:47

Wieśku; poenterowana proza msz. co nie zmienia faktu, że przeczytała się całkiem fajnie :)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 july 2011 at 07:53

dodam; proza poetycka. to jest zawsze gdzieś na granicy, po której sama balansuję. to nie zarzut. lubię ten rodzaj/gatunek twórczości. :)

report

Wieśniak M
7 july 2011 at 10:39

oj nie mam siły na ten tekst dzisiaj. Proza....hmmm...powinienem go zatem przenieść, wyrzucić albo zapomnieć o nim. póki co .....zapomnę. Dzieki:)))))

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
7 july 2011 at 11:24

nie szafuję jednoznacznymi ocenami, jeśli chodzi o gatunki. granica jest bardzo płynna. niczego nie wyrzucaj. kierując się sugestiami odczytelniczymi, powinnam przenieść połowę wierszy. proza poetycka, czy wiersz? Ty decydujesz. przynajmniej ja docelowo chciałabym pisać wiersze, a nie prozę - droga do samorealizacji bywa różna. to dobrze, że odnajdujesz się w różnej stylistyce. wrażenie czytacza, to tylko sygnał/impuls/ że może troszkę za daleko/że może warto się nieco zdyscyplinować w formie. pozdrawiam :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
7 july 2011 at 11:41

Puenta powala:)Smutne życie tego Józia:)

report

kamyczek (Chinita)
7 july 2011 at 11:48

prawdziwy, celna puenta.

report

Wieśniak M
7 july 2011 at 22:50

Dziękuję An,chinito:))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register