2 july 2011

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

bęc

spadła na ziemię potoczyła się w róg
odetchnął z ulgą kto tylko mógł
wysunęła się z torby butelka smukła
pełna i o dziwo wcale się nie stłukła
ha!
a byli już pewni że się nie uda
a tu prosze
cała
trzeba wierzyć w cuda

Kasiaballou vel Taki Tytoń
2 july 2011 at 08:26

:) już tak z rańca? ;)) miłego, Wieśku :)

report

Wieśniak M
2 july 2011 at 08:28

rano to mam myśli kudłate, w południe zbereźne wieczorem kosmate, :))))). Dzięki Kasiu- też miłego:)

report

Jerzy Woliński
2 july 2011 at 08:53

Sprytnie i dało kopa na nowy dzień, miłego.

report

An - Anna Awsiukiewicz
2 july 2011 at 09:26

Widziałam jak jedna troszkę wymęczona pani przewróciła się, buteleczkę trzymała wysoko nad sobą i uratowała, choc kolano mocno zdarła..była cała szczęśliwa:)

report

Wieśniak M
2 july 2011 at 09:52

Jerzy, An, bo was wczoraj nie było, a my tu urządzaliśmy dzień wina :))))) Dziękuję za odwiedzin:))

report

Arwena
4 july 2011 at 00:43

wszystko co Twoje ze smakiem, czytam, dobrego W :)

report

Wieśniak M
4 july 2011 at 12:37

miło łechcesz moją próżność:)))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register