30 june 2011

poetry

Wieśniak M
Wieśniak M

grzyb

kluczył gubił pościgi
zazdrosnych oczu
potem szedł przez wieś
z uśmiechniętymi wiadrami

wypijał herbatę w biegu

wracał do swoich
kurek i podgrzybków

w rozmowach odmieniał je
w każdym aspekcie

ciągle o nich opowiada
choć nikomu nie zdradzi
sekretnych miejsc

wierzy że zabrana grzybicą noga
jeszcze odrośnie

Kasiaballou vel Taki Tytoń
30 june 2011 at 08:10

zaskakujące odniesienie - puenta. Wieśku, lubię być zaskakiwana :)

report

Wieśniak M
30 june 2011 at 08:16

Cieszę się że zaskoczyła Kasiu. Dzięki :))))

report

Magdala
30 june 2011 at 09:39

a może by na lwyby? jeszcze! pięknie kluczysz do świetnej puenty. brawo.

report

oczy jak pustynia
30 june 2011 at 09:42

uśmiechnięte wiadra:-)...aż się do nich uśmiechnę...na tak:-)

report

janusz pyzinski
30 june 2011 at 10:41

i tak znalazłem wczoraj takiego.choć kluczył...

report

gabrysia cabaj
30 june 2011 at 10:55

grunt to wiara, Wieśniaku:)) świetny wiersz

report

An - Anna Awsiukiewicz
30 june 2011 at 12:56

Podobno nadal się czuje brakujące:) Piękny wiersz:)

report

Wieśniak M
30 june 2011 at 14:27

Oj dziękuję :))). Od rana mam problemy z serwerem.:(. Aż dziw że teraz mi się udało otworzyć. Historia grzybiarza jest autentyczna, lekko tylko dostosowana do wymagań wiersza. Prawdziwe życie to najpiękniejsze wiersze.....l

report

Jerzy Woliński
1 july 2011 at 08:29

Ładny pomysł i tylko czekać aż będą, dobry.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register