|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
wyrywa ałycze z wierzchołków
dawno ostygłych wulkanów
w korzeniach drzemie lawa jeszcze
potem zbiegnie ku dolinie
w poprzek przewróconych płotów
wydeptaną do znudzenia ścieżką
po krzyk bez echa
wyrówna oddech
poprawi makijaż
Wieśniaku drogi, jedną ałyczę z ilu wierzchołków? :))
report
Się rozrosła korzeniem na dwa pagórki :)
report
a to ci lubieżny korzeń miała:))
report
Jak to ałycza ;)
report
Czy w kwestii mirabelek, wierzchołki pozostają pod reżimem prawa zamówień publicznych?
report
Wszyscy rzucają się na renklody ;)
report
jak biegnie trudno poprawić makijaż...;-)))
report
Jak biegnie, nie dba o makijaż. Dopiero gdy oddech powraca do zwyczajności ;)
report
może ma permanentny? ;))
report
Nawet wtedy należy go udoskonalać ;)
report
raz na wiele miesięcy - to ile ona tak lata, ups - znaczy.. biega? ;)
report
Od ostygnięcia wulkanów przecież ;)
report
:D taaa - ale to i tak wszystkiego nie wyjaśnia ;))
report
a co Kasiu chciałabyś wyjaśnić ?:). Dla niej wszystko jasne niestety .....
report
ile wyciąga na setkę :D żartuję - dobry wiersz, Wieśku :)
report
Oj Kasiu :), ja się tu spodziewałem gromów, a tu śmichy chichy :)))))
report
gdzieś czytałam, że serdeczny śmiech przedłuża życie od 5 do 10 minut :))))
report
A ja że namiętne pocałunki skracają je o parę minut. :). Ciekawe wnioski można wysnuć :)))
report
Wu, a co to jest "zp"? ;))) Wiesz, dla mnie mirabelki mają podobny "smak" w pamięci, jak te małe rajskie jabłuszka. :)
report
zp może być Sz.P.;) Wyrywa ałycze z panów wierzchołków;) Dobrego, Wie
report
to chochlik tylko. Do tej pory nie wiem skąd "p" się tam wzięło. Już je odesłałem na później. Pewnie jeszcze je gdzieś wsadzę :) Issa, to nie o męskie wierzchołki chodziło ;)
report