|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
delikatnie zdjął smutek
ściśle przylegający do ciała
rozplątał nieśmiałość o której
tyle powiedziała
zsunięta nieporadność
została w dłoniach
i byłby zakończył wieczór krzykiem
gdyby poradził sobie
ze stanikiem
też tak miałem, nie raz :)))) "nieporadność" fajna, w ogóle, jak to u Ciebie zazwyczaj - bezpretensjonalnie i ;) ,a to się bardzo dla mnie liczy :)
report
dzięki Pietrku:)))
report
Te staniki! - też ich nie lubię i ubieram od święta:)
report
ja też ;)))
report
ja w ogóle zrezygnowałem;)))
report
oby więcej takich rozbiorów ;))) mmmm .. ;))
report
:))))po trzecim już tylko powstania;)))
report
to baczność ! ;)
report
obowiązek przede wszystkim;)))))
report
nie przypominam sobie, żeby na obrazie Rejtan miał stanik
report
hahahaha:))- pewnie sie obraził;))))
report
:))) Pozdrawiam :)))
report
i ja pozdrawiam:))- nie chce mi się przyczepić komentarz do samolotu- więc tu powiem tylko że bardzo ciekawe:))))
report
mierz siły na zamiary!!!!!!!!! sie przeliczył.... do dwóch ;((
report
albo może słynne już: prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy;))))
report
ze stanikiem zawsze jest kłopot! :P
report
Pewnie aby sprawdzić determinację;))))
report
Podpisuję się pod ezo :) Są pozytywne kłopoty... :) Wiersz bardzo na TAK ! Pozdrawiam Wiesiu !
report
łatwiej czasem złamać serce;)))
report
Intymnie i z humorem, super :-)
report