|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
klacz jadła jej cukier z ręki
łakoma i równie wyuzdana
nie odeszła od poklepywania
po zadzie
rozczesywania grzywy
czasem gdy nadejdzie myśl
o dalekich pastwiskach
daje sobie siana
wolność to swobodny galop
na wybiegu
:)))D - komentarz MM też niezły:))
report
Tak to racja:)))
report
jakbym widziała Tośkę i tę, która jej nigdy nie dosiadła. piękny wiersz. naprawdę piękny. :)
report
Dzięki.Choć się zastanawiam kto tu podmiotem;)))
report
rewelacja! :) podaję łapkę :)))))
report
łapka:)))))
report
gdzie ty masz na zadzie grzywe!! boj sie boga Wiesiu:)
report
stań za kobyłą to zobaczysz;))))
report
jak stane za kobyla, to predzej poczuje niz zobacze :)
report
a kiedy staniesz pod wiatr tuż za koniem/poczujesz ...poczujesz łąk zapachy i wiatru/ ...niech mnie na drogę balsamami natrą/ przez nos wyciągną mózg i flaki/ zobaczę gdzie zimują raki...:)))
report
bez dobrego wina nie rozczesze tej grzywy ;))
report
a mówiła że niewinna;))))
report
A im starsza tym słodsza?;))))
report
więc bez zgrzebła nie podchodźmy do klaczy/ cokolwiek to znaczy;)))
report
to dziwne, bo one wszystkie tak mówią ;> :p
report
I co gorsza wszystkie mają rację:))))))
report
się poeci rozgadali, rozmarzyli ... :)))
report
:)))- jak to poeci:))))
report
Wieś:) znasz się na koniach? ;)
report
:)))wiem gdzie przód gdzie tył;))))
report
świetny wiersz!
report
dziękuję Gabrysiu:))))))
report
Piękny:)
report
klaczny:))
report
Wiesiu, przekonałeś większość do klaczy :))
report
dziękuję doremi:)))- to o silnych związkach człowiek- zwierz;))))
report
rozumiały się, bez słów :))
report
tak to cos więcej niż nić porozumienia:)))
report