|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (801) Prose (73) Diary (269) Photography (24)
Postcards (3) Handmade (24) About me Friends (94) | |
13 grudnia obejrzę sobie misia uszatka. Przełknę gorzką pigułkę, że to chyba jednak ja wprowadziłem ten stan wojenny. Klasówki rzeczywiście nie było. Ale też nikt nie wpadł na pomysł tajnego nauczania matmy. Skończyło się poprawką na koniec roku. Lufa zajrzała mi prosto w oczy. Zabrakło mi wtedy odwagi. Zakuwałem przez całe wakacje. Słońce świeciło na piękne koleżanki, a ja...planowałem podpalenie reżimowej szkoły. I wiecie co...nikt poza mną nie był zainteresowany...
Ale misia im nie daruję.
Kiedy wprowadzono stan wojenny nawet nie było mnie w dalekich planach. Przypuszczalnie mój tata jeszcze miał być księdzem, a mamy włosów do pasa na oczy nie widział.
report
30- lat, ależ ten czas leci.Pamiętam dobrze ten czas. I wierz lub nie wcale nie było tylu bohaterów. Przynajmniej w najbliższej okolicy. A gdzieś słyszałem że po tej straszliwej zimie przyszło na świat dużo nowych obywateli;))
report
Zacnie się do tematu zabrałeś. To jest to:))))
report
Dzięki Dal....naprawdę myślałem o podpaleniu szkoły:))))
report
Ja Ci nie podaruję braku kropki na końcu.A co! Ja stanu wojennego nie pamiętam, mało latek miałam...eh...tyle co z opowieści.
report
nie stawiam kropki bo mam nadzieję że to nie koniec;)))ok postawię ją :)))
report
zawsze możesz dopisać cdn :)
report
stan wojenny- reaktywacja:)))))
report
pozdrawiam misia i Ciebie :)))) mam tyle lat, że pamiętam:))
report
:))))znaczy trzydzieści:)))
report
I jeszcze peelowi nie przeszło?
report
dzieci pamiętają krzywdy do śmierci;))))
report
:))))))))) miodzio!
report
dla uszatka :))
report
z tym misiem uszatkiem...rewelacyjnie to zgrałeś :)))
report
To życie Kajusie:))), dzięki:)))
report