Zawirowania w półmroku

wakacje. w rozkładzie kilka wycieczek, obóz koncentracyjny
i góry. tymczasem przenoszę się w czasie do lepszego domu.
nagle, rozpętała się burza. uzbrojeni w świeczki boimy się
przysnąć. wiatr trzęsie w posadach. wdziera się do środka
przez otwarte okna, pragnąc wydrzeć wszystko.

maleję pod kołdrą i liczę do siedmiu. budzę się w połowie
seansu daleko od siebie i nie dotykam życia. światło ekranu
pada na widownie. myślę, że to księżyc otwiera nagrobki
i myli mi w głowie. próbuję wyrwać się z tego położenia.
coś chwyta za ręce i zwyczajnie mam pietra.

odrywam od posadzki gwiazdy zamiast nieba. jest późno.
ktoś dzwoni. zdyszana otwieram. na progu, znikąd mężczyzna,
w czarnym płaszczu do ziemi. wchodzi z buciorami w osobiste
sprawy. na kuchennym stole rozkłada tarota. czuję się jak błazen,
w chłodziarce, z widokiem na śmierć

i rygluję w strachu. odchylam ku końcowi. we mnie łuk
napięty i słowa na palcach. gorąco sztucznych ogni. krzywię się
nad obrazkami z bursztynu i notorycznie mam pod górkę.
jedno szybkie kliknięcie i omijają mnie z dużej odległości
lub wpuszczają do lasu.

już wiem, że nie wystarczy rozumieć, żeby przestać marzyć
i czym nie jest życie.

gabrysia cabaj
14 april 2011 at 10:22

a tu groch z kapustą

report

Florian Konrad
14 april 2011 at 10:23

masa ,,znafcuf poezyj wszelakich" na różnych portalach -widząc taki tekst nawet bez czytania skomentuje- przegadane. Dziwne, że wiersz dla niektórych ma mieć określoną długość, bo jak nie- to trach! - przegadane. Takie komentowanie i postrzeganie wiersza, wypowiedzi artystycznej- żenada. A co do tego -dobry.

report

oczy jak pustynia
14 april 2011 at 10:25

G_L_C,-bo to migawki:-) Florian Konrad-wielkie dzieki:-)

report

Florian Konrad
14 april 2011 at 11:04

nie ma za co po prostu jeśli kilkanastu (dziesięciu) osobom w liternecie wydaje się, że wiersz ma mieć określoną długość, bo jak nie to - o zgrozo- ,,przegadany" - to trochę to niefajnie, próba narzucenia stylu, dyktatura, czy cuś ;)). wiersz to wypowiedź artystyczna, wręcz manifest dowolności- i szlag mnie trafia, jak widze to słowo (przegadany) pod każdym dłuższym tekstem.

report

oczy jak pustynia
14 april 2011 at 11:07

bo wbrew pozorom niewielu czyta:-)))

report

oczy jak pustynia
14 april 2011 at 11:28

dzięki pani izabelo za czytanie:-)

report

Florian Konrad
14 april 2011 at 11:31

Poczytajcie, proszę, na Nieszufladzie MICHAŁA PIETNIEWICZA (blaszany bębenek)- ten to dopiero piesze wiersze- elaboraty :)))) Większość - o zgrozo!!!!- przegadanych- czyli takich, z których dałoby się wyciąć zbędne słowa- ale WG TO MNIE PRAWDZIWA POEZJA. i- pierdolić te mądre łby, które twierdzą, że tekst ma byc chudy, oschły, ,,zduszony" :))))))

report

gabrysia cabaj
14 april 2011 at 11:35

jedyny tomik jaki zakupiłam sobie, to właśnie Michała - kosztował mnie 35 złotych, ale było warto:))

report

gabrysia cabaj
14 april 2011 at 11:37

żeby nie było, że mi się tekst nie podoba, kiedy napisałam o nim "groch z kapustą" - to potrawa - dałam za nią punkt od siebie

report

Florian Konrad
14 april 2011 at 11:41

a, nie śledzę kto coś wydał, a kto nie ;))) Wiersze się liczą, teksty, ich piękno :))) Groch z kapustą napisałbym o twórczości wielu poetów- ale blaszny bębenek? wg mnie -dość spójnie pisze ;) proszę zerknąć na ,,Pamiętnik z powstania gejowskiego" Balkusa- ALE KURWA BEŁKOT!!!! Pomieszanie wszystkiego ze wszystkim. Mogło być fajnie- ale wyszło bezsensownie, choć rozumiem zamysł tekstu.

report

Florian Konrad
14 april 2011 at 11:42

pierwszy rozdział ma deczko sensu, pozaostałe- żenada.

report

oczy jak pustynia
14 april 2011 at 12:24

zaglądam czasem na Nieszufladę i poniekąd blaszany bębenek jest mi znany ze swojej twórczości. wiele podoba się. co do ,,Pamiętnika z powstania gejowskiego" Balkusa-i czy pierwszy rozdział ma deczko sensu, a w pozostałym- żenada? nie wiem...nie ugryzłam tematu. Natare...ciszę się, że zatrzymał... i że znalazłaś tu kilka ciekawych fraz. piszesz, że emocji brak. całkowicie się z tobą zgadzam. ja wiersze osobiste i emocjonalne mam już za sobą. czegoś szukam...czegoś nowego. jestem gdzieś na początku tej nowej drogi. zakończenie zaskoczyło mnie samą...więc pewnie za mało przemyślane, żeby zaskoczyć i uwieść czytelnika:-))).to dopiero co zakończony (?) tekst...więc pewnie, jeśli nie dostanie odleżyn, powstanie i nabierze z czasem wyrazistości. jak coś zostawiam na pulpicie zwykle do tego nie wracam, kasuje i z nudów i zaczynam coś nowego. to są "wprawki"...ale cieszy gdy coś się, komuś, z tego zlepka słów spodoba.wszystkim dziękuję za przybycie i pozdrawiam :-)

report

Waldemar Kazubek
15 april 2011 at 01:36

Skrzy się ten tekst róznymi odcieniami, jest trochę jak rozbiegane spojrzenie, trudno się na nim skupić, ale dobrze się czyta, skoro szukasz to sądzę, że i w tekście warto szukać, pochylam się z uwagą. (P.S. kurczę Florian ktoś cię gdzieś krzywdził, że tu taką dygresyjnością do innych portali walisz, próżne to strzelanie, ogień należy kierować w miejsca, z których do nas strzelano - skąd mi się te mądrości biorą skoro w wojsku nie byłem?)

report

oczy jak pustynia
15 april 2011 at 06:57

p.Waldemarze dzięki za pochylenie:-).

report

An - Anna Awsiukiewicz
19 april 2011 at 10:42

Mnie się podoba i fajnie się czyta:)

report

oczy jak pustynia
20 april 2011 at 08:01

dzięki An:-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register