11 may 2011

poetry

teniabrass
teniabrass

(nie)pogoda

Tak trudno ci wytłumaczyć,
że dzisiaj nie ma kolejek.
Cukier sprzedają bez kartek.
Granice, dawno otwarte.
Renty nie nosi listonosz,
istnieją konta internetowe.

Karmisz gołębie. Brudzą parapety.
Nie protestuję.
Jak wierni kompani
przez okna zaglądają,
pociesznie przekrzywiając główki.

Przyjaciele odeszli.
Ty – ostatni w kolejce.
Wspominasz dzieciństwo.
Bliżej nie sięgasz pamięcią.
Jakby nic, nie zdarzyło się więcej.

Pogodna starość,
za drzwiami obcy świat…
Sto lat, sto lat…
Dzieci, którym rodziców brak.

uff
25 june 2011 at 19:13

Usunęłabym wersy: 6 i ostatni, który mógłby być tytułem. Poza tym bardzo mi się podoba.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register