10 february 2012

poetry

Ame
Ame

Toksyczni

trzecia w nocy autobus druga strona Wisły
niepewność strach lęk pospolite emocje
zadzwonił nałykałem się prochów pomóż
nieartykułowane dźwięki alkohol psychotropy
skończy się karetką szpitalem znam wybudzanie
stawianie pierwszych kroków tylko nie zaśnij
czy  oglądaniem gwiazd na dachu wielopiętrowca
zawsze siedząc na krawędzi czekając na wiatr
maluj albo graj ludzie się rozstają nie infekuj sobą
ten dom pełen skrzyżowań i torów odmieszkałam
tyle farb zużyłeś żeby mnie zamalować a dalej
mówisz jestem w twojej głowie jak pajęczyna
siedzimy szpitalny korytarz ja i twój przyjaciel
nostalgiczny poeta siedzimy milczymy
ździebełko ciepełka trzyma mnie za rękę
który to już raz

ezo**
11 february 2012 at 18:59

wiele emocji...

report

Ame
27 february 2012 at 00:20

tak, to emocje, ale i zapis... ;-)))

report

Darek i Mania
20 february 2012 at 18:50

ciekawy

report

Ame
27 february 2012 at 00:19

ważne, że nie omijasz i zaglądasz... ;-)))

report

Bazyliszek
21 february 2012 at 00:03

umiesz oj umiesz, lap buziaki:)))

report

Ame
27 february 2012 at 00:19

zawsze ujmujesz mnie słowem ;-)))

report

Leszek Lisiecki
27 february 2012 at 00:14

A mnie... po prostu... nawet nie wiem jak to napisać... Zdecydowanie na tak ale muszę to przeczytać... Nie raz...

report

Ame
27 february 2012 at 00:18

tak... to obraz.... stop klatka

report

Leszek Lisiecki
27 february 2012 at 00:30

Dokładnie tak... Stop klatka - kilka kadrów - kilka ujęć i niesamowita całość...

report

q
27 february 2012 at 22:23

gęsto utkany, lubię tak. delikatne mam skojarzenia z poetyką Morrisona, pozdrawiam :)

report

Magdala
12 may 2012 at 07:49

świetny, wstrząsający, bez epatowania. brawo.

report

Ame
13 may 2012 at 17:37

Twoje słowa są dla mnie bardzo cenne Magdalo...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register