9 february 2012

poetry

Sara
Sara

Chwila

Wiatr rozwiewa włosy
gwiżdże w uszach
tylko biel błękit nieba
i czerwony nos
adrenalina wzrasta
parapet daje z siebie wszystko
jeszcze raz wyciąg zjazd
mrok tak szybko zapada
pora zakończyć harce
nagle trzask kilka fikołków
ogromna cisza
co się dzieje gdzie jestem
biel zmieszana z zielenią
tylko zapach powietrza nie ten
złamane przedramię
zwichnięty staw skokowy
głowa
trzeba było założyć kask.

Sara TOG

Wieśniak M
9 february 2012 at 21:58

wtedy wiatr nie rozwieje włosów;)

report

budleja
9 february 2012 at 22:42

właśnie Saro, chwilka nieuwagi:))

report

Szel
10 february 2012 at 01:04

jestem zmeczona Saro, ale na taka na ekstrwagawajncje mnie nie na szczesie nie stac!

report

Miladora
10 february 2012 at 02:03

Tak prawdę mówiąc, to dla mnie raczej zreferowanie wypadku na nartach, a nie wiersz. ;) Wszystko podane jak na tacy i niezbyt ciekawa pointa. Brakuje mi w tym klimatu, Saro. Bo wiersz to coś więcej, niż tylko słowa. To także uruchomienie wyobraźni czytelników, a moja milczy. ;) Czyli nic dla mnie. Dobrego... :)

report

Melancthe
14 march 2012 at 11:28

w kasku bezpieczniej - ale czy zabawniej?

report

Belamonte
18 february 2013 at 17:30

zwykła chwila a tu proszę, będzie nauczka na przyszłość :-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register