20 december 2011

poetry

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Różnice

Zapach lasu, polski bigos i kolędy.
Poruszenie, przedświąteczna atmosfera.
W domach karpie i choinki i prezenty -
tylko media rząd nam dziwnie poprzebierał.

Kraj niemodny, zaściankowy, obrzydliwy!
Ktoś wyjeżdża, bo nie może tego znieść!
Zamiast patrzeć na światowe perspektywy,
tutaj ciasto na pierogi uczą gnieść.

Wszystkie strachy się schowały gdzieś do kąta.
Nikt nie słucha komu premier chce dokopać.
Każdy stara się najlepiej dom wysprzątać,
a tu komuś niebezpiecznie słupek opadł.

W tekstach życzeń tylko rymy częstochowskie,
(pewnie myślą - Częstochowska podpowiada!),
i dlatego są fatimskie, takie polskie,
a na świecie tak już życzyć nie wypada!

Krzątanina, czas radości coraz bliżej.
Nasza czapa - leninówka nie chce świąt!
Czy kolejny uzurpator się wyliże?
Bóg się rodzi... i zło musi odejść stąd.

budleja
20 december 2011 at 18:00

i niechaj odejdzie:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register