Herodowie przestraszeni.
Zły los niewiniątek.
Jak odnaleźć na tej Ziemi
bezpieczny zakątek?
Pomagają najbiedniejsi.
Gwiazda spada z nieba,
a monarchowie dzisiejsi
próbują się nie bać.
Skąd przybędzie do nas? Kiedy?
Nie znamy godziny.
Wysprzątamy dom nasz z biedy
i się pomodlimy!
Bóg się rodzi! Moc truchleje!
Grają pastuszkowie.
Szczęście do nas się zaśmieje.
Pojaśniało w żłobie.
A gdyby tak zechciał Pan skupić się odrobinę nad przekazem wiersza - może by cokolwiek zostało?
report
Rymy częstochowskie, bo być może Częstochowska je jakoś podsuwa - dlatego są takie fatimskie!
report