26 september 2011

poetry

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Neoiliada - opowieść dziada

Wiedziała pewna panienka,
co warta stara sukienka
i dobra gra na puzonie,
po której wytarła dłonie
właśnie w tę starą sukienkę.

Zostało jednak dotknięte
uczucie innej paniusi,
która już złości nie zdusi
i wcale to nie jest bajką -
pomiesza szyk wszystkim grajkom.

Zajrzy im do partytury,
potem wykrzyknie pod chmury,
że grają tu wszystko "z głowy".
Inny jest zapis nutowy.

Świat cały mocno się zdziwi!
Muzycy - ci nieprawdziwi -
uderzą na filharmonię.
Nie skończy się spór na wojnie,
lecz się rozpełznie po świecie.

Nie można żadnej kobiecie,
która tak wielkie ma wpływy
wmawiać, że coś jest na niby 
i wszystkim tym się pochwalić,
bo przez to świat się zawali !

Kiedyś przez pewną Helenę
na wielkiej wojny arenę
ruszyło wszystko co żyje.
Dzisiaj się także zanosi,
że wojna banki wykosi.

Nie sięgaj nigdy po czyjeś!!!

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register