Dwa słońca

Nad Hawajami przed wschodem słońca
wstaje Nibiru - wielka, błyszcząca.
Rozkłada swoje podłużne cienie
na ludzkie życie, na moją Ziemię.

Czytam, że znaki będą na niebie.
Widzę Nibiru. Co myśleć? - Nie wiem!
Choć opisana, dawno odkryta -
niepokój budzi. Niesamowita!

Dwa słońca widzieć - jakoś nieswojo.
Martwię się trochę o Ziemię moją.
Zapytać chciałbym się astronomów,
lecz słyszę rady: - Lepiej się pomódl!

Gdy się kosmiczne zmienią ciążenia -
może Nibiru wiele pozmieniać,
Zbliża się. Rośnie. Jest coraz większa.
Nastroju tego nie oddasz w wierszach.

Człowiek się czuje tak bardzo małym
przy tym kosmosie - wielkim, wspaniałym.
Szybuje z Ziemią  gdzieś przez przestworza.
A gdzie doleci? ...Cóż, Wola Boża.


 

issa
9 june 2011 at 13:49

:) Ponieważ tak interesująco mówiłeś o Dziewczynie-Sarnie, kiedy zechciałeś ją odwiedzić, o trwożliwości, która płynie z tego, że "nic się właściwie nie stało", chciałam poszukać w Twoich wierszach takiego, w którym i mnie byłoby ciekawie:) i podziękować trochę bardziej niż tylko wpisem u siebie. Nie było łatwo znaleźć miejsce, w którym poczułabym się swojsko, bo trudność w tym, że ja nieszczególnie lubię wiersze o polityce, heh. Jednak szczęście mi sprzyjało i spostrzegłam dwa słońca:) I tutaj mogłam zostać. I zostawić coś w zamian za to, że pokazałeś mi jedną z dróg możliwych w moim własnym tekście. Zaraz przyniosę w niedźwiedzich łapach coś dla Ciebie.

report

issa
9 june 2011 at 13:52

Wiesz, Marku, wyobraziłam sobie Nibiru jako kobietę:) I tak powstała "Trochę rymowana, a trochę nie Bajka w zmiennych rytmach dla Marka od issy":) Dawno, tak dawno, że kiedy - nie wiem, / a może wczoraj lub wieki temu? / to jednak było. / Ba! Tak było, jakby dziś, / dziś się zdarzyło. / I tak czy inaczej - żyła Nibiru. / Była dziewczyną piękną nad podziw, / płynęła morzem w lekuchnej łodzi, / a szata zwiewna jak płatek wiśni / może się dzisiaj już tylko przyśnić. / Płynęła cicha, płynęła dobra / do brzegu ciszy, do brzegu morza, / nad którym Rzeczy Złe się nie dzieją. / Płynęła cicho, z mocną nadzieją, / że jej czekają w domu nad wodą, / Nibiru pięknej i z duszą młodą. / I miała rację, bo w domu byli, / czekali na nią ci, których znała, / których kochała na dobre i złe, / w cieniu, w idylli, na tak i na nie. / Nibiru w łodzi, oni na brzegu, / ale naprawdę - to nic takiego, / że czasem bliscy w oddali żyją. / Niczym są dale, kiedy Nibiru / niebo, dom widzi tak blisko serca / :) dziękuję, M., to była naprawdę ciekawa podróż.

report

issa
9 june 2011 at 14:01

p.s. "Choć opisana, dawno odkryta - / niepokój budzi. Niesamowita!" Mądry fragment. Bardzo.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register