Nie czekaj na jutro!
Nie rób kroku w tył!
Jutro wszystko utrą.
Rozleci się w pył.
Dziś bańkę mydlaną
sam możesz rozwalić.
Potoczył się z pianą
zielony koralik.
To był mały grzeszek -
medialna zachęta,
byś za nimi nie szedł.
Nie deptał po piętach.
Zielony wisiorek -
małe wahadełko.
Zabieraj swój worek
i nie wracaj prędko!
Nie czekaj na jutro!
Nie rób kroku w tył!
Jutro wszystko utrą.
Rozleci się w pył.
Dziś bańkę mydlaną
sam możesz rozwalić.
Potoczył się z pianą
zielony koralik.
Już zakończ wędrówkę
po tych Bergamutach.
Tam dni są za krótkie
i dziury masz w butach.
Pożółkło zielone
wspomnienie mistrali.
Zapomnisz stracone,
gdy mocno przywalisz!
Nie czekaj na jutro!
Nie rób kroku w tył!
Jutro wszystko utrą.
Rozleci się w pył.
Dziś bańkę mydlaną
sam możesz rozwalić.
Potoczył się z pianą
zielony koralik.
Panie Marku, mam w swoich trumlowych zasobach utwór pod takim samym tytułem-zielony koralik...Czy to jakieś nawiązanie? (ja swój utwór publikowałam tu wcześniej). Pozdrawiam.
report
Sięgnęliśmy widać do tej samej chmurki. Myślałem o "kamieniu zielonym" ściskanym w ręku na drogę, o zielonych wyspach, o błyskotce - talizmanie, o poszukujących próbach (wahadełko) i jakoś do tego obrazu pasował mi "wisiorek" - zielony koralik. Pozdrawiam Panią Agnieszko. Spróbuję odszukać Pani wiersz.
report