10 february 2012

poetry

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Syria

Salwą do ludzi na ulicy
i czołgiem po krzyczącym tłumie.
Śmieją się cisi poplecznicy.
Trzymać wszechwładzę trzeba umieć!

To przecież lekarz - laryngolog!?
Taki nie boi się skalpela.
Muszą się liczyć z jego wolą!
Decyzja krótka - Zabić! Strzelać!

Łotrze!  Oksfordzki dżentelmenie!
Kąpiesz się dzisiaj w morzu łez!
Lecz się zbierają ofiar cienie.
Takich jak ty nadchodzi kres!

JaGa
12 february 2012 at 07:57

Dobro zwyciężyć ma w planie, jeśli tylko rozstrzelane nie zostanie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register