10 february 2012

poetry

Marek Gajowniczek
Marek Gajowniczek

Luty

Przyszedł luty -
mroźny dołek w dziwnej zimie.
Chodzę struty,
chociaż wiem, że luty minie.
Gdzie są nuty
słynnej "Ody do radości"?
Dzień zepsuty -
potrafili mnie zezłościć.

Przyszedł luty
i kolejna miesięcznica.
W mediach wrzuty -
nikt się nimi nie zachwyca.
Gość wyzuty
z wszelkich uczuć na ekranie.
Plan uknuty -
wciska swoim na śniadanie.

Przyszedł luty
i publikę zmroził chłodem.
Twarde buty
postawiono przed narodem.
I dopóty
całkowicie go nie zdepczą -
ni minuty
nie zmarnują, aż kraj spieprzą.

Przyszedł luty -
miesiąc ciężki, ale krótki.
Wór rozpruty
wciąż łatają prostytutki.
Jeszcze buty
im wystarczy na te chłody.
Na zaplutych
wiosną już nie będzie zgody!

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register