Kąśliwie wredna pokusa
przyszłość gorliwie zasłania,
fałszywy powab płytkości
trafne kaleczy starania.
Spoiste z tronem wierzenia
usta poetom kneblują,
usłużni nadzorcy chleba
głoszą inaczej niż czują.
Diabeł jest znów samowładnym
rywalem samego Boga,
trudno rozróżnić chorągwie
pod które zapędza trwoga.
Spośród naiwnych głuptasów
władza wyznacza winnego,
dba by panował duch strachu,
poza osłoną od złego.
Dobry rytm, JaGa. Rymy niewyszukane, ale w tego typu wierszach sens jest ważniejszy. ;) A wiersz go posiada. Dobrego dnia :)
report
Ależ patosisko. Wydumane frazy, np ,,fałszywy powab płytkości ".
report
Konradzie Florianie! Nie przejmuj się! Taki jak Ty, nie wszystko jest pojąć w stanie.
report