Ptaki za moim oknem
szaleją jak za dawnych, dobrych czasów,
wydając z siebie przedziwne dźwięki.
Jakieś skwierczenie, gwizd, czasem skowyt,
piski, gulgotanie jak w muzyce elektronicznej,
nie mówiąc już o zwyczajnym świergoleniu.
W tej sytuacji budzik nastawiam
jedynie z przyzwyczajenia.
myślałem, że będzie o czymś a jest o niczym, no może o rodzajach odgłosów ptactwa dzikiego.
report
O czymś to musi być artykuł w gazecie, na przykład, w odróżnieniu od poezji.
report
Zgadzam się z przedmówcą, ale ostatnie dwa wersy mnie urzekły. Ukradnę kiedyś do zdjęcia ;)
report