Krzyknął. Nikt nie usłyszał
Zapłakał. Nikogo nie wzruszył
Mówił. Nie słuchali
Strzelił. Pochowali
Pomagał. Nikt nie dziękował
Żył. Nikogo nie obchodził
Kochał. Nie kochali
Strzelił. Pochowali
Patrzył. Nikt nie widział
Prosił. Nikogo nie było
Potrzebował. Nie dawali
Strzelił. Pochowali
Odchodził. Nikt nie zatrzymywał
Odszedł. Nikogo nie zdziwiło
Dawał. Nie brali
Strzelił. Pochowali
Dla mnie na tak. Ot, jak to ludzie... Pozdrawiam
report
właśnie jak to ludzie oby ci ludzie się zmienili oby się zmienili
report
Kapitalne te dwuwersy ostatnie w każdej cząstce. Aż się proszą, by nad nimi było trochę inaczej, jakoś tak z większą perspektywą, nawet mniej rytmicznie, by tę monotonię zburzyć. Jest pomysł, nie mam wątpliwości. Pochyliłabym się jeszcze raz nad tym tekstem.
report