ALL WORKS Poetry (45)
About me Friends (29)

6 december 2010

poetry

Margot
Margot

Rusałka

Kiedy zobaczyłam ją pierwszy raz,
już wtedy zwracała uwagę
delikatnym pąkiem,
który dopiero szykował się rozkwitać.
Drobny kielich krył nieśmiałość,
pąsowiały płatki, a spod nich
najczystsze szmaragdy patrzyły.
Górę wieńczyły cudne płomienie,
kapiąc piegami.
Dla kolorytu suknia
z zielonych wodorostów,
korale jarzębiny i lilie we włosach.
Gdybym zobaczyła ją nad brzegiem,
musiałaby iść po tafli jeziora,
ciągnąc w sieci dobroć.


Dedykuję Monice

Withkacy
7 december 2010 at 08:02

Margot, chyba wydasz oddzielny tomik tego typu. Potencjał jest

report

Margot
7 december 2010 at 08:43

Potencjał, to ja mam armatni ostatnio ;). A wiersz obiecałam Monice już latem, tylko zebrać się nie mogłam. Monia mogłaby być muzą wielu męskich serc (zajęta). Mnie ujęła kruchością, urodą i dobrocią.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register