ALL WORKS Poetry (45)
About me Friends (29)

7 november 2010

poetry

Margot
Margot

drzwi

wydeptana ścieżka koleiną
zdarte kostki na palcach
ranne bandaże
na klamce uczepiona nadzieja
nasłuchuje skrzypienia zawiasów
 
judaszem czasem sączy się światło
i szurają kapcie
na niepewnych krokach
czasem słychać ciężki oddech zapadki
i westchnienie gdy wraca na miejsce
 
a pomiędzy
czas płynie

Withkacy
8 november 2010 at 08:37

Wiersz świetny! Czas płynie, jutro kolejny oddech zapadki i westchnienie gdy wraca na miejsce, to znak złudej nadziei. Czas na zmiany

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register