bez mojego udziału
dzień jest dniem
kiedy czas wykreśli z pamięci
odgłos kroków i twoje słowa
wyprostuję plecy zdejmę maskę
lata zabite zapomnę
poczuję przebudzenie
powoli będę rozpuszczać
instant dobrego – bo przecież było
z gotowym sercem
pójdę w całkiem nowe
……………………….
jeszcze zobaczę błękit
bez "bo"; pozdrawiam :)
report
wiesz Tereso, ja zostawiłabym tylko pierwszą strofę, albo jeśli czujesz, że koniecznie musi być dłużej tylko tę pierwszą bez zmian. Pozdrawiam :)
report
Aniu nie zrozumiałam Twojej podpowiedzi.
report
może więc tak: w moim odczuciu w pierwszej strofie jest już kondensat treści i pozostałych dwóch strof, wydaje mi się, że one nie wnoszą wiele a tylko "rozcieńczają" myśl. Ale to tylko moje zdanie, bo ja lubię krótkie formy.
report