19 january 2012

poetry

Teresa Tomys
Teresa Tomys

Pasaż

bez prawa powrotu do naszego wczoraj
wracam do siebie
dni minione w niepamięć odłożę
do podobnych z zeszłego roku

pogodzona z darem losu
bez nadziei spokojna
wracam pasażem
drogą wyznaczoną przez ciebie

w dłoniach skarb tulę
oplecione srebrem
jak misterną koronką
łzy z białych cyrkoni

kolorowym blaskiem szlifu
mienią się promiennie
nieme a krzyczą wymownie
pamiętam

są zakazanym wspomnieniem.

budleja
20 january 2012 at 09:26

zakazane, bolesne ale skarby:))

report

David de la Croes
20 january 2012 at 10:27

bardzo wzruszający ...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register