ci bez adresu mają swój zegar
znowu wracają
do zasypanych śniegiem działek
jeden z nich palił peta
drugi niósł chleb
za nimi dreptał rudy pies
wciąż pada i skrzypi mróz
nie ma komina stara buda
ogniem myśl
"nie skarżyć się na boga"
ci bez adresu mają swój zegar
znowu wracają
do zasypanych śniegiem działek
jeden z nich palił peta
drugi niósł chleb
za nimi dreptał rudy pies
wciąż pada i skrzypi mróz
nie ma komina stara buda
ogniem myśl
"nie skarżyć się na boga"
kurczę, jak fajnie napisałaś:))
report
jest obrazek...podoba mi się wiersz:)...ale podejrzewam że jeszcze coś przemycali:)
report
Witam słoneczko. Odpisałam Ci zaraz na Faceboku, że tak i jestem "nakarmiona" jego lekturą. Buziak
report
zatrzymał mnie. :)
report
miło - dziękuję.
report