ALL WORKS Poetry (15)
About me

Provident

Pojadę do miasta zawiozę slowa jednej kobiecie
myslac o drugiej
głaskać psa trzeciej
Przeciez laczy nas cos wspólnego
wracając z miasta nie mysle o zadnej z nich
autobus jest czerwony drzwi zasysają się do boków
najbardziej lubię czas otwarcia

Wanda Szczypiorska
14 june 2010 at 19:00

Jesli już.. to "głaskajac psa" i "gdy wracam z miasta" No i coś z tymi drzwiami nie tak.

report

xxxx
14 june 2010 at 20:18

wg mnie to raczej "pogłaszczę psa" ale nie o to chodzi. mnie sie ta miniaturka podoba. drwina z rzeczywistości. mnóstwo takich providentów na jedną chwilkę chodzi po globie, duszących się wszystkim wokół, zwłaszcza związkiem.

report

Wanda Szczypiorska
14 june 2010 at 20:40

Tak, pogłszczę psa - lepiej

report

Pi.
14 june 2010 at 22:57

podoba mi się i proponuję szanowne panie-przedmówczynie abyście jeszcze raz na spokojnie przeczytały wiersz, to i wyjdzie w praniu że "przypadek głaskanego psa" jest jak najbardziej tak jak być powinien :)

report

xxxx
14 june 2010 at 23:46

mnie dalej nie pasuje pi;-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register