24 september 2011

poetry

Colett
Colett

babie


odwiedziło mnie dziś babie lato
sprawę mam – rzekło – chodź pogadamy
wciąż się snuję podpowiedz czy warto
plątać włosy gdy inne mam plany
 
tyle ławek akacji szelestem
otulanych odwiedzam wieczorem
pąki kwiatów przed snem aby jeszcze
bardziej były o zmierzchu wytworne
 
zatrzymuje mój obraz błysk fleszy
lekkim pędzlem powiewam z akwarel
niczym matki natury znak pierwszy
że wśród liści purpury przepadnę
 
i co dalej – spytało znużone
gdy wiatr cicho uleciał w ogrody
- bom zbyt wątłe na uczuć barometr
lecz pomogę gdy drwa w ogień włożysz

Miladora
24 september 2011 at 13:03

Ładny obrazek, lekką ręką namalowany, Colett. ;) I płynie, choć w jednym miejscu jest małe zachwianie - "sprawę mam – rzekło – chodź pogadamy" - tu bym średniówkę wyrównała, wystarczy zmiana szyku na "sprawę – rzekło – mam chodź pogadamy". Dobrego dnia. :)

report

Natali
24 september 2011 at 13:14

piszesz, ja ogladam - piekna akwarela :))

report

Bazyliszek
24 september 2011 at 17:00

sliczny i nastrojowy, tez go bardziej ogladam niz czytam:)

report

ike
24 september 2011 at 17:18

"liści purpury", Colett, jest dość nieznośne, może " liści opadłych" ? zyskujesz dodatkową niebanalną gierkę słów ? hey

report

Colett
24 september 2011 at 18:15

wśród liści opadłych przepadnę wiese :) -- to nie jest niebanalna gra wszystkim dziękuję za pozytywne odbiory :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
24 september 2011 at 18:42

Ja sobie przysiadłam na ławeczkę:)

report

Konrad Redus
14 march 2012 at 23:17

jedwabiste

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register