1 february 2011

poetry

wicherek1989
wicherek1989

Nigdy nie mów nigdy? Właśnie to zrobiła

nie weźmie już nigdy nic
na wszelki wypadek
na wypadek wpadki

białe tabletki
przyjaciółmi były
teraz jak guziki
do śmiertelnego stroju
macierzyństwa

leży w trumnie
antykoncepcji

śmieją się teraz
biodra
i nogi
bo zgrabne zostać chciały

i będą kłuć zawsze w oczy
tą postacią szczupłą

on też się cieszy
bo myślał poważnie
lecz nie o niej

jest sama
płacze choć bez łez

bo tak by teraz chciała
mieć brzuch pełen miłości

JoT Eff
1 february 2011 at 19:27

ladne sa, dla mnie, dwa ostatnie wersy.

report

wicherek1989
1 february 2011 at 19:35

to stary wiersz (11.05.2008), ale mam do niego sentyment, dziękuję za zajrzenie :)

report

Waldemar Kazubek
2 february 2011 at 02:59

Tutaj to może niech się lepiej Panie wypowiadają - co bym nie powiedział to będzie źle. Sentymentu do tego dzieła mieć jednak nie będę.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register