Mam dziesiec lat i nie jestem trędowaty.
Dzieciom w Egipcie wolno wszystko.
Wolno chwycić się łódki
pełnej tłustych turystów
i sru do przodu.
Kiedy tak płynę to myślę
o kamiennym Sfinksie,
mumiach i hipopotamach,
o zagubionej dziewczynce,
co rozprawia się ze złym
czarownikiem
w mojej nowej grze,
którą dał mi wujek
Eid Said Abdallah.
http://www.supershare.pl/?d=4F9867D72
czyta Waldemar Kazubek.
Eid Said Abdallah - tłumaczenie dosłowne - Wesołe Święto Abdallah. I to się nazywa egipskie poczucie humoru.
report
Swietnie trafiłaś ,strzał w 10:):)
report
Dziękuję Jareczku :)
report
jest wiersz.
report
no nie wiem :). dziękuję.
report
inni wiedzą zawsze lepiej :)
report
to się w ogóle nie zgadza z moją filozofią :)
report
jak mawiał nauczyciel matematyki - ty mi tu nie filozofuj tylko rozwiązuj zadanie, filozofia jest do dupy;)
report
Nie życzę sobie, jakem dyplomowany!
report
jest wiersz - na prozie ? :))
report
Bo dla mnie ekfraza jest opisem do zdjęcia i tak mi jakoś do prozy bardziej pasuje. Dziękuję Natali, Bartku.
report
Ojejku, zapomniałem tutaj wcześniej zagłosować. Za to jest nagranie: http://www.supershare.pl/?d=4F9867D72 - nie mam bladego pojęcia czy dobrze czytam ostatni wers, wziąłem na czuja, pewnie źle!
report
Chodzi o nagranie? Może tak być, bo spalałem się przed końcówką nie wiedząc jak ją ugryźć.
report
Starałem się, żeby tak zabrzmiało, żeby wiersz nabrał od początku energii, która jest w tekście a nie było jej w większości innych ekfraz (bo prawie wszyscy poszli tropem ciężkiej pracy dzieci), a tymczasem Ci surferzy to byli prawdziwi nicponie z fantazją.
report
Świetne Waldku! I jak dumnie Mandżnun wypowiedział nazwisko swojego wujka! Bardzo dziękuję!
report