21 november 2011

poetry

JoT Eff
JoT Eff

zwiastun

tuż przed zaczyna się ziębnąć, aż do oddzielenia
mięśni od dwustu sześciu kosteczek. masz wrażenie,
że kowadełko, strzemiączko, młoteczek wracają
do łuków skrzelowych, ale nie słyszysz plusków
wód płodowych, wewnętrznych głosów, pisków,
ani sprzężeń - absolutnie nic - cisza.
nie widzisz światła, tunelu i żadnego filmu
jak babcia stawia przed tobą na ganku kakao,
rodzisz dziecko, czy kolejny raz wychodzisz za mąż,
widzisz pogłębiającą się ciemność.


padłeś - powstań, wstajesz, jesteś w tym samym miejscu,
ja akurat w Düsseldorfie na starym mieście, nie było mnie
zaledwie minutę, uklękłam i nie reagowałam,
przechodnie zrobili kółeczko, pytali, czy wezwać karetkę,
ale miałam tylko wilgotne spodnie, chyba się posikałam.
 
zmartwychwstałam i czuję się lepiej niż przed reklamą
śmierci. jak dziecko mam stłuczone kolana.

q
21 november 2011 at 18:51

Joasiu aż gęsiej skóry dostałem... poczułem ten chłód, wzruszający wiersz ps. malutka literówka się wkradła - ja też to mam. Pozdrawiam serdecznie i cieeepło :)

report

JoT Eff
22 november 2011 at 11:46

zaraz poszukam tej literówki - dziękuję Robercie.

report

JoT Eff
22 november 2011 at 11:54

chodziło o "kolejny" i brak "o" - jęśli tak - to już poprawione.

report

Darek i Mania
21 november 2011 at 18:58

kolejny* wiersz, który da się lubić i to po pierwszym czytaniu :))

report

JoT Eff
22 november 2011 at 11:52

Darku, Ciebie zawsze miło widzieć pod wierszem, kiedy Cię nie ma zastanawiam się, jak to? Czyżbym już nie trafiała w gust mojego najwierniejszego czytelnika? Dziękuję, że jesteś.

report

Darek i Mania
24 november 2011 at 01:35

oj jestem zarumieniony i chowam się w poduszkę z wierszem ;)

report

JoT Eff
24 november 2011 at 14:51

mam nadzieję, że z innym, z tym lepiej nie zasypiać.

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
21 november 2011 at 22:21

Wstrząsający.

report

JoT Eff
22 november 2011 at 11:50

może coś wkleję dla równowagi o zielonych papużkach, bo wróciły pod moje okna na dwie, dorodne akacje, są takie śliczne, w najpiękniejszym odcieniu zieleni i skrzeczą od rana. Pozdrawiam Pani Małgosiu. Dziękuję za czytanie.

report

Bogna Kurpiel
21 november 2011 at 22:30

Mocno i dogłębnie. Pozdrawiam.

report

JoT Eff
22 november 2011 at 11:51

Inaczej o takich doświadczeniach pisać się nie da. Również pozdrawiam i dziękuję.

report

Bazyliszek
21 november 2011 at 23:04

gdy napisalem Tobie jeden jedyny komentarz, byl pozytywny ale wiersz zniknal, wybacz juz nie pisze

report

JoT Eff
22 november 2011 at 11:46

Drogi Bazyliszku, mogę Ci zaręczyć, że wiersz nie zniknął z powodu Twojego pozytywnego komentarza, chociaż nie wiem, który to był wiersz, bo nie wszystkie wykasowałam sobie ja.

report

Withkacy
22 november 2011 at 13:54

Podobaśka :)

report

JoT Eff
22 november 2011 at 14:09

tnx:)

report

oczy jak pustynia
27 november 2011 at 15:03

prosty w przekazie a przekonuje. i chyba o to chodzi;-)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register