25 february 2011

poetry

JoT Eff
JoT Eff

* * * ( w domu bez wiary nie ma cudów)

w domu bez wiary nie ma cudów. przemoc
wchodzi z przekręceniem klucza. dźwięk
zamków jest gorszy od obcych, a za oknem
halny. a po halnym tylko ruina i rozpacz.

w wakacje wyjeżdża się na wieś. pije herbatę
w cienkiej porcelanie, aż do zbiorów orzechów
laskowych. rok w rok czekam na wakacje, a one
znikają w mgnieniu oka jak ich bohaterowie.

zimą, z Francji, przychodzą paczki pełne
pomarańczy. buty dostają się bratu bez względu
na rozmiar. nie lubię pomarańczy i wszystkiego,
co rośnie tam, gdzie nie mam w czym dobiec.

kiedy umiera strach, zostają po nim grzechy,
obrzydliwe i nikomu niepotrzebne, jak zęby
w szklance. a potem już wiem, że życie
mija szybciej niż wakacje.

Waldemar Kazubek
25 february 2011 at 16:03

chyba "bez względu" ?

report

JoT Eff
25 february 2011 at 16:09

a jak by się tak uparł, to nie może być bezwzględnie? bo ja najpierw miałam bez względu, ale bezwzględnie jest bardziej pożądane dla dobra tekstu.

report

Waldemar Kazubek
25 february 2011 at 16:11

Bezwzględnie mi tam zgrzyta.

report

JoT Eff
25 february 2011 at 16:41

przekonałam się. dziękuję.

report

An - Anna Awsiukiewicz
25 february 2011 at 16:07

Życie mija szybciej niż wakacje-ile w tym prawdy:)

report

JoT Eff
25 february 2011 at 16:11

prawda Aniu? Tak szybko mija, jak wakacje, pamiętam cały rok wyczekiwanie, każdy dzień dłużył się niemiłosiernie, czym były bliżej, a potem szach mat i po.

report

An - Anna Awsiukiewicz
25 february 2011 at 16:16

Rok? hmm.. Kiedyś zobaczysz 20-30 lat w tej perspektywie-hihi

report

JoT Eff
25 february 2011 at 16:42

rok szkolny.

report

An - Anna Awsiukiewicz
25 february 2011 at 16:49

Wiem, wiem...:)- Te buty dla brata bez względu na rozmiar--smutne.

report

Gabriela Kuźma
25 february 2011 at 16:54

tam,gdzie nie mamy w czym dobiec, wydaje mi się że ten przecinek powinien być przed gdzie, a wiersz ok :)

report

JoT Eff
25 february 2011 at 16:57

no właśnie zawsze stawiałam przed gdzie, aż do konsultacji przy innym wierszu i chyba wytrawny polonista, przesunął mi go przed "tam gdzie", nie jestem przekonana zupełnie.

report

Jarosław Trześniewski
25 february 2011 at 17:05

Joasiu - bardzo.

report

JoT Eff
25 february 2011 at 17:06

dziękuję Jarku.

report

JoT Eff
25 february 2011 at 17:06

świeżynka.

report

Jarosław Trześniewski
25 february 2011 at 17:20

Tak myślałem,wiesz szukałem mojego starego wiersza z "Pomarańczowego zeszytu" ,u ciebie Peelka nie lubi pomarańczy,wkleiłem dla Ciebie specjalnie "nieznanemu wierszowi".A Twoja świeżynka -skurcz i gruda w gardle.

report

JoT Eff
25 february 2011 at 17:24

byłam teraz pod twoim wierszem, niemal w tym może momencie, kiedy ty byłeś tutaj.

report

Gabriela Kuźma
25 february 2011 at 17:42

wytrawni poloniści też się mylą, przez ten przecinek to zdanie wygląda jak wyrwane z kontekstu

report

JoT Eff
25 february 2011 at 17:43

no to go przesunę.

report

Leszek Sobeczko
25 february 2011 at 17:48

przemyślany z emocjami zaszytymi pod skórę

report

JoT Eff
25 february 2011 at 17:52

dziękuję.

report

Wanda Szczypiorska
25 february 2011 at 19:18

Sóźniłam się. Wszystkie miejsca na pochwały już zajęte, ale się wepchnę. Joasiu, wiersz utrzymany przez wszystkie zwrotki w tym nostalgiznym nastroju przy pomocy rekwizytów, obrazów, zdarzeń. Zamiast wysłuchiwać żalu, czuje się go, po prostu. I tylko ostatnia zwrotka refleksyjna. Piękna konstrukcja.

report

Withkacy
25 february 2011 at 20:41

Z WIELKĄ przyjemnością.

report

gabrysia cabaj
25 february 2011 at 22:34

kim są ci bohaterowie orzechów laskowych, bo nie rozumiem

report

JoT Eff
26 february 2011 at 09:54

robakami.

report

JoT Eff
26 february 2011 at 09:56

Pani Wando, Bartku, Małgosiu, Witkacy - bardzo dziękuję.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register