czyja to jest wina
gdy rośnie napięcie
że topi się cyna
w krytycznym momencie
w gorącym zbliżeniu
miłości nie będzie
w cynicznym scaleniu
dwie obce krawędzie
można wygiąć z cyny
prototyp dziewczyny
tak przepięknie mięknie
gdy podgrzać ją nieco
że drugiej choć pękniesz
nie znajdziesz ze świecą
po wierszykach widać (można mówić - wierszyki?), że wakacje były udane.
report
bardzo trudno pisać tek esencjonalnie i z glową. jestem pod wrażeniem ostatnich kawałków.
report
Pan - filozof. Już to mówiłam, więc nie powtarzam po raz kolejny
report