lutowanie (sonet metaliczny)

czyja to jest wina
gdy rośnie napięcie
że topi się cyna
w krytycznym momencie
 
w gorącym zbliżeniu
miłości nie będzie
w cynicznym scaleniu
dwie obce krawędzie
 
można wygiąć z cyny
prototyp dziewczyny
tak przepięknie mięknie
gdy podgrzać ją nieco
że drugiej choć pękniesz
nie znajdziesz ze świecą

Wanda Szczypiorska
30 august 2010 at 15:26

po wierszykach widać (można mówić - wierszyki?), że wakacje były udane.

report

Mirka Szychowiak
31 august 2010 at 00:37

bardzo trudno pisać tek esencjonalnie i z glową. jestem pod wrażeniem ostatnich kawałków.

report

Wanda Szczypiorska
31 august 2010 at 12:23

Pan - filozof. Już to mówiłam, więc nie powtarzam po raz kolejny

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register