Usiadłem [kiedyś]
z boginią poetów
do [wielkiej] wieczerzy
z upadłych artystów
by wspólnie
odebrać im nieśmiertelność
wyostrzyć podpis
własnych słów
Usiadłem [kiedyś]
z boginią poetów
do [wielkiej] wieczerzy
z upadłych artystów
by wspólnie
odebrać im nieśmiertelność
wyostrzyć podpis
własnych słów
Po prostu dobra poezja. Pozdrawiam z :)))
report
Masz dobry start. Ale potem jest już gorzej i gorzej aż banalniej...
report
bardzo dobry wiersz
report
Ciekawa myśl:)Dobry:)
report
bardzo ciekawe :)podoba mi się
report