Spandex Jesus

cholera. kolejna rewolucja z wina i pieczonego drewna
w szkle czerwone rekolekcje, zapach kruchty
rozbijam butelkę, kac czai się na dnie
chce wniknąć przez nozdrza
 
przestałem słuchać pomników, ostatnio
budują ich coraz więcej, na każdym twarze coraz bardziej
przygarbione, płytkie (ludzie- herby
litry jasnych piór, w oczach rozbite witraże)
 
gorącą mamy wiarę tego roku, więcej przekleństw
i marmuru, klęczniki rodzą dobre dzieci
dobre trucizny
 
odwracam się na drugi bok
wypluwam monety
są czerstwe

An - Anna Awsiukiewicz
13 june 2011 at 14:05

Nie pij tyle, tylko więcej pisz--hihi:)

report

Florian Konrad
13 june 2011 at 14:07

nie piszę. już. Jedynie poprawiam stare teksty. i mniej piję, ostatnio.

report

An - Anna Awsiukiewicz
13 june 2011 at 14:08

Hihi--Dobre i to ( że mniej pijesz-hihi):)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
13 june 2011 at 15:27

świetny wiersz :)

report

PanJabol
13 june 2011 at 22:55

impresive.

report

Jerzy Woliński
14 june 2011 at 06:02

Stary, nie stary , ale trafia tempem i aktualnością.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register