|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (511) Prose (226) Diary (9) Photography (279) Graphics (73) Books (14)
About me Friends (1) | |
zbliża się ten cholerny obcy dzień
od tygodnia media bombardują mnie: dwudziesty szósty
pierwszy raz - bez życzeń
pojadę tam
kupię wkład olejak za złoty trzydzieści
średni
zapalę, nie będę się modlić
w twoim pokoju wszystko zostało jak dawniej
poza niedopitą butelką mineralnej- podlałem nią kwiaty
przedłużyłem im życie
ubrania wciąż w szafach
zachowałem rzeczy ze szpitala
reklamówkę z naklejką z nazwiskiem
kosmetyki, zdjęcia, zeszyty
ślady palców na sztućcach
nie chcę niczego ruszyć wyrzucić
jesteś
moment - i w dół
liczy się tylko ogień do którego idziemy
by się ogrzać
poruszający, a uwagi przedmówcy warte rozważenia. trzymki, Florianie..
report
Zabieram ten wiersz w całości..niesamowicie wzruszający..
report
- niedopitą butelka - butelką, Florianku. ;) Poza tym zwróciłabym uwagę na "z naklejką z nazwiskiem" - podwójne "z" nie brzmi dobrze. I na koniec - jedno "jesteś" by wystarczyło. Ma wystarczającą wagę. Dobrego...
report
po prostu, bardzo szczery, może trochę zmian mi się widzi, ale doceniam)
report