|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (511) Prose (226) Diary (9) Photography (279) Graphics (73) Books (14)
About me Friends (1) | |
zrywam nerwokwiaty, wilgotną florę
spod obrusa wystają nogi zdarte na wysoki połysk
ślinotok- tasiemka, smak- wycinek kobiety
we włosach i żyłach czai się śmierć- klaun
plastelinowe proroctwo
(nie wierz w blask i korytarz
na końcu czeka zbita żarówka i paczka mdłych cukierków)
nóż przegrał zakład z fetyszem, wypadły mu wszystkie zęby
noc zmieniła się w łuk
(pieprzona brunetka, zawsze stygnie nie w porę)
przegryzam błonkę, światłowstręt, meszek na języku
zostawiam ci metkę przy stopie i miedziaki na drogę
requiescat- szepczę zamykając drzwi
"przegryzam błonkę, światłowstręt, meszek na języku zostawiam ci metkę przy stopie i miedziaki na drogę requiescat- szepczę zamykając drzwi", wstrząsnęło, potrząsnęło i dotarło!
report
bardzo ładnie
report
Co za wyobraźnia i ekspresja !
report
Nie spodziewałem się pozytywnego odbioru- nie uważam tego tekstu za najlepszy w tej mojej pisaninie :))))
report
dobre,mocne ..
report
plastelina przegra z proroctwem
report
jest i działa.
report