11 september 2010

poetry

Marta M.
Marta M.

***(spojrzenia)

pomiędzy nami
loara niespełnionych
pragnień

nasze statki
dobijają do brzegów
nocą
gdy podświadomie
kreślę
senne mary

na palcu serdecznym
odnajduję słów
znaczenie
a od spojrzeń
nie ma odwrotu
są nazbyt
wymowne

Wojciech Jacek Pelc
11 september 2010 at 16:05

"pomiędzy nami loara niespełnionych pragnień" - to mi się podoba (trochę prywaty: kiedyś w wierszu uzyłem takiego zwrotu "zdarza się między nami azja - afryka") i całość mnie przekonuje :)

report

Edmund Muscar Czynszak
11 september 2010 at 23:32

Tak trzymać !

report

Damian Paradoks
15 september 2014 at 16:20

dałem plusika zanim przeczytałem :) Wkurza mnie teraz Truml że nie mogę niczego łatwo znaleźć. Listy moich przyjaciół. A ten przycisk PL/EN do zmiany języka tak mały że klikam sto razy żeby w dobry trafić ;) ... po tym krzyku rozpaczy nasyciłem się Twoją poezją, Marta :) Aż dotknąłem palca serdecznego z wrażenia a może dlatego że szukam tych łódeczek o zmierzchu :)

report

Marta M.
15 september 2014 at 16:45

Damianie jak miło to czytać tzn. drugą część komentarza:) dziękuję ! tak mi też tej listy brakuje niestety.Ale jak widać nic nie zrobimy i pora się poddać tym zmianom. ściskam serdecznie.

report

Damian Paradoks
15 september 2014 at 19:31

ściskaj ściskaj a opowiem historię o Marcie z Bostonu ;) To Ty ze zdjęcia? :)

report

Marta M.
15 september 2014 at 20:03

ja:) a teraz opowiadaj :)

report

Damian Paradoks
15 september 2014 at 20:07

gorąca dziewczyna! nie wypada przecież opowiadać wybranej o swych ex ;)

report

Marta M.
15 september 2014 at 20:09

hahahah Damianie,wybranej?:) no musisz opowiedzieć słowo się rzekło..:) kobyłka u płotu.

report

Damian Paradoks
15 september 2014 at 20:26

Twoje prawo i słuszność też po Twojej stronie, Marta :) A więc : moja Marta to moja pierwsza romantyczna miłość z liceum ;) 'rozeszliśmy' się jeszcze przed maturą i ryczałem jak bóbr w klozecie szkolnym gdy czytałem listy od niej podany mi na przerwie szkolnej. No i koniec. I po latach dostaję list mailowy od Marty. Pisaliśmy sobie wspominając i wzbogacając szczegółami :). Ustało i sam nie wiem czumu. Teraz gdy stoję face a l'ocean patrzę na zachodzące słonce i mówię: u Marty po drugiej stronie w Bostonie jest południe ;)

report

Marta M.
15 september 2014 at 20:50

takie uczucia pozostają na zawsze..a ocean w takim wypadku to kropla na łyżeczce :) więc masz swoją Martę z Bostonu. Może teraz kolej na Ciebie i czas napisać...hmmm liceum-dla mnie mogłoby trwać wiecznie...

report

Damian Paradoks
15 september 2014 at 20:57

Uczuciowo na zawsze pozostałem w liceum ze względu na nauczycieli :) i atmosferę klasy.

report

Marta M.
15 september 2014 at 21:06

no to mamy to samo:)))

report

Ewa
15 september 2014 at 16:49

Więcej znaczeń i znajomych spojrzeń niż kiedykolwiek .. :)

report

Damian Paradoks
15 september 2014 at 19:35

teraz widzę tę datę 11/09 ... spojrzenia znaczenia niech wirują w świetle jak kurz po otwarciu drzwi na strych ;)

report

Marta M.
15 september 2014 at 20:02

mówiłam,że stary i zakurzony :)

report

mua
15 september 2014 at 20:52

że patrzom na ten środkowy ??

report

Marta M.
15 september 2014 at 20:55

nie środkowy...to ten serdeczny na którym nosi się obrączkę. ps. Środkowy to "fakens" :)))))

report

mua
15 september 2014 at 21:09

aaaa serdeczny ;))) wiedziałem, że cos jest na rzeczy ;)))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register