8 october 2011

poetry

Jacek Sojan
Jacek Sojan

rzeźba

jak rzeźba znaleziona
rzeczny kamień
na wpół
zakopany w życiu
słucham i czekam
czekam i słucham

słyszę głosy i szumy
rzucają na mnie cień
wielkie ptaki wyobraźni
przesuwają się o moje boki
piaski byłych potęg
chodzi po mnie słońce
pokrywając białą kredą
to wszystko czego pamiętać
nie warto nie można nie trzeba

co mnie zatem bardziej rzeźbi
czy serce które niczym wiertło
nowe przestrzenie otwiera od wewnątrz
czy wiatr nawiewający gorzką woń wiązówki

a może dziecięca stopa
wsparta przez ułamek sekundy
na moim rozgrzanym kolanie
zostawi taki rezonans
że runą ostatnie filary
podtrzymujące świat wewnętrzny kamienia

i stanie się czytelna wszelka bruzda
a ściana zewnętrzna zamieni się
w pięknie wyprasowaną koszulę
tą odświętną
i zawsze śmiertelną

Szel
8 october 2011 at 23:05

tak Jacku...zdecydowanie wole cie w bialej niewyprasowanej koszuli...:)))

report

Istar
8 october 2011 at 23:13

zawstydziłeś mnie wierszem, no pięknie...

report

Jacek Sojan
9 october 2011 at 00:51

szel; i ja zdecydowanie wolę nieprasowane koszule, a najchętniej zdjęte już koszule... :))! J.S

report

Szel
9 october 2011 at 00:58

Jacku..nie wstydze sie twojej nagosci..ale swojej i owszem:(

report

Jacek Sojan
9 october 2011 at 01:06

szel...?!

report

Szel
9 october 2011 at 01:33

yhym...juz od roku nie moge na siebie patrzec

report

Joanna Danuta Bieleń
9 october 2011 at 08:36

Poruszające rozbijanie kamienia słowami. Mnie się podoba. Pozdrawiam :)

report

Jacek Sojan
17 november 2011 at 22:59

Rzeźba.; każdy rezonans należy cenić, zatem pozdrawiam! :))!

report

Jacek Sojan
17 november 2011 at 23:00

Szel.; podobno aby być dobrym dla innych trzeba najpierw nauczyć się łagodności dla siebie - J.S

report

Jacek Sojan
17 november 2011 at 23:01

J.D. Bieleń - dziękuję! :))!

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register