8 february 2011

poetry

Jacek Sojan
Jacek Sojan

do mojej kochanki

/z okazji Dnia Świętego Walentego/


nie rycz
co ty jesteś - syrena portowa
mogłaś trafić gorzej
jestem poetą
a mogłem być królem
Henrykiem VIII

nie krzycz
lubię harmonię w dźwiękach
jestem miłośnikiem harfy
a mogłem być rzeźnikiem
Kubą Rozpruwaczem

i się nie złość
jestem smakoszem komedii
a mogłem być hipochondrykiem
jak Harpagon
albo zazdrośnikiem
jak Otello

z okazji dnia zakochanych
spieszę poinformować
zakochałem się

w podróżach

całuję
pa

gabrysia cabaj
9 february 2011 at 00:05

kochanka to mała podróż - podróże to wiele kochanek

report

gabrysia cabaj
9 february 2011 at 00:08

kurczę, ale mam 'złote myśli':))

report

Nesca
9 february 2011 at 02:42

Pomysł tak. Forma bardzo bardzo nie. Wielokrotnie już wykonane wyliczenia i powtórzenia...

report

ag.
9 february 2011 at 08:22

"i się nie złość" - prawie się zakochałam w tym wersie...

report

Waldemar Kazubek
9 february 2011 at 14:15

a mnie to bawi, urok przedwojennego kabareciku, nie po raz pierwszy u Jacka.

report

Jacek Sojan
9 february 2011 at 16:20

Barnaba.; patrzysz przenikliwie i czytasz przezierczo - pozdrawiam :)) J.S

report

Jacek Sojan
9 february 2011 at 16:23

Nesca.; "Pomysł tak. Forma bardzo bardzo nie. Wielokrotnie już wykonane wyliczenia i powtórzenia..." ------------------------------- nie lubię ogólników, dlatego uwaga do formy bez wyszczegółowienia jej wad niewiele wnosi; co do powtórzeń - to taki sam środek ekspresji artystycznej jak elipsa, metafora czy peryfraza...i warto mieć to na uwadze; J.S

report

Jacek Sojan
9 february 2011 at 16:25

ag.; jest w poezji, czyli sztuce poetyckiej pojęcie licentia poetica - ta pozwala na niejedno odstępstwo od normy językowo-gramatycznej; J.S

report

Jacek Sojan
9 february 2011 at 16:26

Wldemar Kazubek.; :))! J.S

report

Jacek Sojan
9 february 2011 at 16:27

Natare.; miło czytać! :) J.S

report

Jarosław Trześniewski
9 february 2011 at 16:27

ubawiłem się.Dobry kabaretowy tekst. nie koniecznie na walentynki:):)

report

RENATA
18 february 2011 at 10:52

dobry tekst ..ma w sobie humor [chyba nie walentynkowy ]ale tytul moze byc .....chociaz moglby byc ,,.do żony ;;;pozdrawiam

report

Natali
18 february 2011 at 10:55

czytałam ten tekst w innym miejscu... tu też mi się podoba :))

report

Wiktoria Danielewicz
7 march 2011 at 15:58

po wysłuchaniu na żywo, brzmi jeszcze fajniej...;)

report

Jacek Sojan
7 march 2011 at 22:37

Jarosław Trześniewski.; - właściwa reakcja; znaczy się - jesteśmy (jeszcze!) normalni; Renata.; nie mam żony (już); nie wytrzymała mojego poczucia humoru... :)! Natali; sprawdza się - cieszę się! :)) Wiktoria Danielewicz; - a więc wnoszę, że widzieliśmy się niedawno w "Patefonie" w Stolycy... :)) serdeczności! J.S

report

Waldemar Kazubek
7 march 2011 at 23:51

Ach, ujrzeć Wiktorię na żywo, nawet nie wiesz jak zazdroszczę!

report

Wiktoria Danielewicz
9 march 2011 at 11:05

ach te chopy!;) tak Jacku, nie trudno Cię było zauważyć:)

report

Jacek Sojan
8 march 2011 at 21:19

Waldemar Kazubek.; - rozumiem, niełatwo osiągnąć piąte stany świadomości - musi być katalizator, a tym najlepsza jest Kobieta! :)) J.S

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register