3 february 2011

poetry

Jacek Sojan
Jacek Sojan

na wspomnienie pewnej Węgierki

gdybym umiał
napisałbym ten wiersz
w twoim języku

ale że tak nieziemski
musiałbym urodzić się gdzieś
w gwiazdozbiorze Perseusza
Pegaza czy Rzeźbiarza
albo choćby w Peczu

nie wiem
jak jest po węgiersku
słodycz
mam ją na podniebieniu
bezustannie
a język otulony wokół
ciebie
pragnie trwać na zawsze
w tym jednym jedynym
powtarzając w pragnieniu
słodycz
słodyczy

o śliweczko-węgierko

Wanda Szczypiorska
3 february 2011 at 00:29

Ooo!

report

Jarosław Trześniewski
3 february 2011 at 00:40

:):) Madziarsko:)

report

Waldemar Kazubek
3 february 2011 at 00:58

Autor więc także lubił poświntuszyć! A druga zwrotka - perełeczka.

report

agnieszka_n
3 february 2011 at 12:13

Bardzo zaskakująca puenta;). Dobry wiersz. Jestem na tak. Pozdrawiam serdecznie.

report

JoT Eff
3 february 2011 at 14:38

zgrabne erekcjato!

report

Jacek Sojan
3 february 2011 at 19:48

?! - jakieś dziwne macie skojarzenia... :))! J.S

report

Withkacy
4 february 2011 at 13:38

czasem i ja tak lubie poczytać ;)

report

wicherek1989
5 february 2011 at 10:22

Świetne, koniec mnie kompletnie zaskoczył, wiadomo że na pierwszy rzut oka wygląda to jak wspomnienie upojnych chwil z Węgierką owszem, ale nie śliwką :D Pozdrawiam :)

report

Paganini
5 february 2011 at 10:30

Pointa rozbawiła, cały wiersz intryguje.

report

Jacek Sojan
7 february 2011 at 21:28

Witkacy.; de gustibus non disputandis! :) J.S wicherek1989.; jedni upajaja się śliwowicą, inni węgierką z małej lub z dużej litery - i o to chodzi, aby wszystko miało swego amatora! :))! J.S Paganini.; - i taki odbiór mnie kontentuje; :)! Natare.; - nie przeczę - "bajerek i słodziczek"; mogę tylko zawołać: przebóg! rozpoznała mię! :)))! J.S

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register