stanu faktycznego studni
przelewania wężem stawów
od piwnicznych potopów
wiosennych przybrań
od szamba
od spuszczania kałuż
odławiania ryb i wiadrami
przenoszenia w silos
czasem deszczowy i melioracyjny
zimowy opiekun dwóch żab
budowniczy śnieżnego tunelu
pogromca czapli i wydry
na podwórku znalazł miejsce
gdzie przy klaśnięciu
najlepiej się roznosi echo
władca bezczelnego bojlera
który kapie i kapie
zapowietrzonych kaloryferów
uzdrowiciel
w czasie suszy podlewający śliwy
w fotelu przed telewizorem
z nogami w misce
którą krępuje się oddać
srebrny Jan od wody
.
dobrego Gabrysiu :) ależ ty masz pomysły!
report
dzięki, Marzenko:))
report
to jest to, Giocondo, co lubię, a nie zawsze się udaje:)*
report
aż zmierzwiłam sobie włosy z twoich słów:))* i lecę>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
report
Twoje opowieści zawsze przenoszą w jakieś inne wymiary - niby to się dzieje naprawdę ale... tak ulotnie, inaczej, niezwykle...
report
Chyle głowę przed niesamowitą wyobraźnią :)
report
bo to wszystko naprawdę, Leszku, tylko chachmęcę słowami - miłego ci dnia - uśmiechy, całusy::**
report
Małgorzato!!! tak widzę:)*
report
:)
report
ale fajnie:D
report
lubię takie klimaty :)
report
hossa, ezo - ;)**
report