17 january 2012

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

I muchy w nosie

Jak na dłoni widać, że niełatwo iść
ludziom skrępowanym grubą warstwą ubrań;
spowalnia temperatura bliska zeru.

Czy my jesteśmy duże muchy (tym szybsze
w reakcji, im cieplej)? I bynajmniej nie chodzi tu
wyłącznie o fizyczne podobieństwo, które, zgoda,
może budzić kontrowersje lub sprzeciw,
ale o mentalność owadów lecących przed siebie,
szukających źródeł pokarmu, czy osobników
gotowych do jedności w przelotnym akcie.

Och, jak mnie nudzą mgły na polach,
śnieżne łachy na drzewach drażnią.
Z łuku bioder wypuszczona strzała - bez echa,
bo dalej brak zasięgu;

pragnienia, które ogranicza przyroda,
osobisty pejzaż, cykliczność zmiennych pór,
gnuśne trwanie w zakamarku oka.

.

Szel
17 january 2012 at 14:55

uwielbiam mgle, okrywa wszystko tajemnica :)_milego Gabrysiu:)

report

gabrysia cabaj
17 january 2012 at 19:39

spróbuj ją rozwikłać, Szel - szkoda zachodu;)

report

Miladora
17 january 2012 at 17:50

Dobre muchy, Gabrynia. :) Z małą uwagą - "lecących/szukających" - dwa imiesłowy i zderzenie. ;) Nie lepiej - "lecących w poszukiwaniu osobników"? ;) I czy nie przydałaby się zmiana szyku dla większej płynności na - "drażnią śnieżne łachy na drzewach". Ładnie przemycona treść w tym łuku bioder i braku zasięgu. ;) Podoba mi się bez dalszych zastrzeżeń. :) Buziak :)

report

gabrysia cabaj
17 january 2012 at 19:46

imiesłowy...hmm...po prostu, Miladoro, źle przepisałam z kartki...natomiast 'śnieżne łachy na drzewach drażnią' zostawię, ponieważ tylko tak mogłam wyrazić rozdrażnienie:))miłego wieczoru*

report

Miladora
17 january 2012 at 23:21

Rozumiem to rozdrażnienie. :) Ale "lecących/szukających" nadal mi haczy, chociaż zmieniłaś wers. Lecących przed siebie w poszukiwaniu pokarmu - nie chcesz? ;))) Nie naciskam, ale brzmi lepiej. ;)

report

gabrysia cabaj
18 january 2012 at 08:29

wszelkie uwagi są cenne, Miladoro, niemniej na razie zostawię jak jest - niech tam się klaruje, jak nalewka ze śliwek:)

report

gabrysia cabaj
17 january 2012 at 20:02

ech, MM - do cię nie piję w tekście, ino wizje miałam:))

report

gabrysia cabaj
17 january 2012 at 20:03

Meris, Meris, Meris...:)

report

Meris
17 january 2012 at 20:06

Te Twoje wizje zawsze czytam :) nie wszystkie komentuję, ale czytam. Ten wiersz trzeba by podać co niektórym "leniuszkom" ze tak się ładnie wyrażę

report

gabrysia cabaj
17 january 2012 at 20:19

ładnie wyrażone...

report

ike
17 january 2012 at 20:06

pod rozwagę kilka : "skrępowanym gruba warstwą"-> czy warstwa krępuje? ; ja wiem : my jesteśmy tanie dranie, ale " czy my jesteśmy duże muchy"? dranie-o.k., to kabaret, a tu? raczej : muchami ? ( no i uśmiech dla Muchy Magdy, dużej? małej ? :) ); czy te owady nie mogłyby szukać po prostu pokarmu? muszą i źródło odkryć ? ; "przelotny akt" - to stąd : przelecieć :) ? - nie cierpię tego określenia, ; spróbuj rozwikłać : cykliczność zmiennych pór - czy nie stworzyłaś tu, Gab, hipertautologii? ; gnuśne trwanie jest the best :); hey

report

gabrysia cabaj
17 january 2012 at 20:16

wiese - czy my jesteśmy drzewa? drzewami? duże muchy? dużymi muchami? co masz do cykliczności zmiennych pór? cykliczność to powtarzalność, i nie jednej i tej samej tylko zmiennych pór - nie lubię się tłumaczyć i zazwyczaj mi to niezbyt wychodzi - :(

report

ike
17 january 2012 at 20:31

Gab, tylko pod rozwagę Twoją poddałem, przecież to Twoje ? no właśnie nie wiem, czy Magda jest duża Mucha czy dużą Muchą? może jej zapytamy ? :) cykliczność- zmienność - pora: te wszystkie wyrazy są tak blisko siebie, tak dynamiczne, że ich złączenie daje wrażenie przesytu? gramatycznie-o.k., logicznie - z pozoru też, ale intuicja podpowiada-przesyt ;

report

ike
17 january 2012 at 20:47

for me: w sam raz :)

report

gabrysia cabaj
17 january 2012 at 20:35

muszę już iść od kompa - miłego wieczoru wszystkim*

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
17 january 2012 at 20:41

Tylko te muchy w nosie :)

report

gabrysia cabaj
18 january 2012 at 19:05

:)

report

sisey
18 january 2012 at 19:12

Gabi, och jak mnie nudzą, ale nie takie myśli. Dziękuję. Drobnostka, po przeczytaniu - a gdyby tak w ostatnim wersie zmienić w postać: na dnie oka. Jakby szerszy horyzont. Nie sądzisz?

report

gabrysia cabaj
19 january 2012 at 19:12

pierwotnie tak było, sisey: w zakamarku oka, ale wiesz, jak nie lubię udziwaczniać..dziękuję...mua*

report

Withkacy
19 january 2012 at 11:38

heh, dwie ostatnie. podobaja się

report

gabrysia cabaj
19 january 2012 at 19:14

powinny wszystkie się podobać, With - o poezji internetowej nigdy za wiele:)

report

Leszek Lisiecki
19 january 2012 at 19:27

Ja za Xymem - biorę w całości - zawsze wybiorę treść przed formą. gnuśne trwanie w zakamarku okna. Wcale nie gnuśniejesz Gabrysiu...

report

gabrysia cabaj
19 january 2012 at 19:31

im dłużej mnie nie ma na trumlu, tym większe obawy przed wejściem, Leszku...myślisz, że w moich tekstach brak formy? jaką sobie wyklepałam, taką mam...hmm...miłego wieczoru; ja tera muszę dużo wierszy przeczytać, fotografii pooglądać;)*

report

Leszek Lisiecki
19 january 2012 at 22:22

Pisząc o formie miałem na myśli tylko uwagi poprzedników komentujących a nie własne zastrzeżenia. Ja ich nie mam bo dla mnie wszystko jest ok. Jesteś nadal w świetnej formie więc nie przejmuj się formą. Czytaj oglądaj a potem pisz o tym co wypatrzyłaś i ułożyłaś :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register