28 december 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Piętno

zawiłe życie bolesny upadek

dziś po to są żeby je rozbierać
na części: żelazo do żelaza
aluminium miedź i styki ze srebra

dodatkowo kable wmontowane w system

ostatnia ich droga jest początkiem
jeszcze nie wiadomo czego
bo ludzka myśl nie - boska
decyduje o formie i nazwie

nie jęczą jak człowiek
nie krwawią

pod naporem młota kluczy
szlifierki kątowej sypie się
rdza i lecą iskry

doprawdy -
kupa złomu z tych biednych
spawarek

.

Wieśniak M
28 december 2011 at 11:18

twórczość recyklingowa;))))

report

gabrysia cabaj
28 december 2011 at 11:42

:))Wieśku!!

report

Istar
28 december 2011 at 13:01

:)

report

Wanda Szczypiorska
28 december 2011 at 13:16

A mój mąż kiedyś, w zamierzchłych czasach sam skonstruował spawarkę ze złomu. Wyprodukował ogrodowe meble za kóre kupiliśmy samochód (stary)

report

gabrysia cabaj
28 december 2011 at 13:18

jakbym już gdzieś czytała o tym, o czym w komentarzu, Wando:)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
28 december 2011 at 13:18

Mąż "złota rączka" - skarb, zwłaszcza kiedyś... Polak potrafi :)

report

gabrysia cabaj
29 december 2011 at 10:11

mąż 'złota rączka', Małgorzato, musi też umieć rozbierać:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register