miałam małą scysję o szarej godzinie przeszłego
poranka przemawiała ciałem nie znoszącym sprzeciwu
zaczęłam kurczyć się do rozmiaru dziecka
bo tak to już jest moi drodzy krzyk ptaka spłoszy zrani
cierpiącego głusi go nie słyszą ich ratunek w uszach
szlachetne zdrowie nikt się nie dowie ile mnie kosztuje
milczenie
sprawa poszła o przestrzeń i zbyt gęste powietrze
w małej kuchni zabrakło miejsca dla nas obu
więc poszłam
zjeżona do siebie czytać poematy tudzież pomniejsze
formy twórczości lirycznej kwiląc w duchu odchodziłam
w innej barwy świat ciche ściany ciche firanki cichuteńkie
biurko na nim prawdziwa dynia która nigdy nie przeistoczy się
w złotą karocę
patrzcie ją panna z mokrą głową królewna za dychę
i widziałam wieżę wysoką czarnego rycerza na wieży
za płotem lasy szerokie w lasach wąwozy trakty wądoły
dalej rzeka myśli płynęła do kogo czego? komu co?
powiedzieć że tak to już jest gdy ludzie zmieniają się
w paprocie
później złożyłam broń obosieczną schowałam igły
przyjmując skruszone uściski jakby mi podano skrzydła
mogłam bez przeszkód pichcić w kuchni tańczyć i wykładać
na stół jabłka
orzechy i pomarańcze
trochę mchu pod obrus
sianko
.
Uwielbiam Cię czytać Gabrysiu... słowa które czują, dobrego :*
report
Na Wigilię zgoda koniecznie potrzebna :)
report
Marzenko, Małgorzato - tak sobie opisuję (że są tacy, którzy czytają, to niepojęte:))) miłego Wam, dziewczyny**
report
fantastycznie napisane :)
report
wszystkiego dobrego, Aniu*
report
"sprawa poszła o przestrzeń i zbyt gęste powietrze w małej kuchni zabrakło miejsca dla nas obu więc poszłam" Czasami pod jednym dachem brakuje tej przestrzeni - robi się strasznie duszno...
report
Szkoda, że moja pamięć jest taka dziurawa bo chętnie uczyłbym się tych Twoich tekstów na pamięć, żeby recytować fragmenty innym :))
report
to proste pisanie, Leszku - na pamięć, mówisz? recytować fragmenty innym? po co? ale czarujesz, jak nie przymierzając Jarek Jabrzemski:)))))))
report
Dzięki - nie można mi wierzyć - ja zawsze czaruję... Ale przynajmniej do nikogo nie porównuję.
report
oj, Leszku L. - nie porównuję, tylko chciałam przez to powiedzieć, że każdy ma swoją własną estetykę. bardzo Tobie dziękuję, że widzisz coś w moich tekstach - to raduje*
report
wyobraź sobie Gabrysiu, że ja również tańczę przy gotowaniu :) a tekst? bardzo.
report
heh, ezo;)*
report
bdb....ach to zycie ..wesołych świąt
report
dzięki, Renato - o literaturze w internecie można i w taki sposób, co nie? :)
report
heheh Gabrysiu...tez przyszywalam guzik:))))))) najlepszegpo
report
D - Szel, och, szel:))
report
wiesz jak sie wtedy poczulam...ehhh?! tylko ze przeprosin nie bylo
report
mnie żałują bo ja taka półsierota jestem
report
nieprawda Gabrysiu, kochaja cie za to jaka jestes
report
im się zdaje, że jestem z tytanu, a ja puch marny, nawet gdy chuchają - miłego Ci dnia Krystynko*
report
wiesz co Gabrysiu...mysle sobie tak...jestes dla nich opoka...osiagnelas wiele...tez cie caluje:)*
report
Jakieś użalanko świąteczne? Gabrielo L. Cabaj - jesteś twardą kobietą z duszą anioła i uczysz nas życia swoim pisaniem. I jakby co murem za Tobą staniemy !!! :)))
report
Szel, Leszku - tak se czasem trochę marudzę:)
report
Marudzenie jest czasem potrzebne bo wymarudza się z siebie to co gryzie ale potem jest ok prawda? Uśmiechy niemarudne! :))
report
witaj, Leszku! dzięki za przyjazne, ciepłe słowa. jest ok:)*
report